Majówka już prawie za nami. Niektórzy spędzają ją na świeżym powietrzu, inni zaczytując się w książkach. Z pewnością ciekawą alternatywą na spędzenie czasu z dziećmi jest wysłuchanie audiobooka z bajką.
W poprzednim poście, Smocza łuska, polecałam słuchowisko o Smoku Albercie. W majówkowy weekend z synami wysłuchaliśmy kolejnej bajki, z dość licznego zbioru portalu Bajkowisko.pl.
Jeśli lubicie opowieści o tajemniczym skarbie, ciemnym lesie i magicznych ognikach, z pewnością ta historia jest dla Was!
Błędny ognik to opowieść małych bohaterkach.
Trzy dziewczynki, siostry- Stefcia, Cesia i Józia wpadają na pomysł nocnej wyprawy do lasu, gdzie podobno zakopany jest skarb.
O tym ma świadczyć tajemniczy ognik, ukazujący się ostatnio w nocy. To on wskazuje miejsce ukrycia skarbu. Najstarsza siostra, Stefcia, przypadkowo usłyszała rozmowę dorosłych i wydedukowała niezwykłą historię. Od razu postanowiła podzielić się nią ze swoimi siostrami i zaproponowała natychmiastowe poszukiwanie skarbu. Myśl o nocnej wyprawie z jednej strony była fascynująca, z drugiej nieco przerażająca. Dziewczynki, pomimo wątpliwości, wymknęły się z pokoiku na poddaszu, gdzie miały już smacznie spać. Ciekawość zwyciężyła strach. Kto by nie chciał znaleźć skarbu? Siostry przeszły niezauważone obok gabinetu taty, biblioteki, w której spał wujcio Michał oraz kuchni, gdzie mama czyściła grzyby. Prawie zdradziłby je miauczeniem kot Morfeusz, ale udało się im po cichu wyjść z domu. Przeszły przez ogród, rzekę, mostek i polanę, docierając wreszcie do znajomego za dnia lasu. Nigdy jednak nie były w nim po zmroku i to w dodatku same. Początkowo odważnie przekroczyły granicę lasu, lecz z każdą chwilą to miejsce stawało się coraz mniej przyjazne. Drzewa wyglądały złowrogo, a w gąszczu słychać było krzyk nocnego ptaka- puszczyka. Dziewczynki zaczęły odczuwać trwogę, zwłaszcza średnia Cesia. Czy jest sens kontynuować wyprawę? Może lepiej wracać do domu?
Nagle pojawia się ognik! Bawi się z dziewczynkami. Wskazuje drogę, to przygasa, by wybuchnąć znowu żółtozielonkawym światłem. Dziewczynki zapominają o strachu i radośnie idą za światełkiem. Wreszcie docierają do starego pnia zwalonego dębu. Ognik znika. Więc tu ukryty jest skarb? Ciekawe, co to takiego? Czy to złoto, klejnoty, może szmaragdy? Ile nowych lalek można by kupić za te kosztowności albo wyjechać na wymarzone wakacje!?
Nagle pojawia się ognik! Bawi się z dziewczynkami. Wskazuje drogę, to przygasa, by wybuchnąć znowu żółtozielonkawym światłem. Dziewczynki zapominają o strachu i radośnie idą za światełkiem. Wreszcie docierają do starego pnia zwalonego dębu. Ognik znika. Więc tu ukryty jest skarb? Ciekawe, co to takiego? Czy to złoto, klejnoty, może szmaragdy? Ile nowych lalek można by kupić za te kosztowności albo wyjechać na wymarzone wakacje!?
Dziewczynki nie zamierzają wykopywać skarbu same. Postanawiają wrócić do domu i opowiedzieć o wszystkim rodzicom. Tylko którędy? Wygląda na to, że zabłądziły w lesie...
Prawdziwa opowieść z dreszczykiem. Jak się skończyła? Posłuchajcie sami.
Prawdziwa opowieść z dreszczykiem. Jak się skończyła? Posłuchajcie sami.
Historia porusza ważne dla dzieci kwestie- ciekawość świata, pragnienie wzięcia udziału w tajemniczej wyprawie, wyobrażenie o ukrytym skarbie, relacje rodzinne.
O zaletach audiobooków nie muszę pisać. Niemal wszyscy przynajmniej otarliśmy się o taką wersję książki. Dziś chyba już wszystkie lektury są w wersji audio, również spora część literatury dziecięcej, czytana przez profesjonalistów. To zasadniczy plus, gdyż dziecko uczy się prozodii, intonacji, rozumienia ze słuchu. Ćwiczy pamięć, bogaci słownictwo, rozwija wyobraźnię. Książka audio pozwala na przeżycie literackiej przygody, przy jednoczesnym układaniu klocków, rysowaniu lub podczas nużącej podróży samochodem.
Bajkowisko.pl zaprasza nas do niezwykłego świata bajki w formie audiobooka lub słuchowiska, opatrzonego pięknymi ilustracjami, czytanego przez profesjonalnych lektorów. Polecam wszystkim dzieciom!
tytuł: Błędny ognik
autor bajki: Bolesław Londyński
czyta: Leszek Zduń
ilustracje: Paulina Michalska
czas: 27:42
Zapraszam również do postu o smoku Albercie :)
https://bajkogrod.blogspot.com/2017/03/smocza-uska-suchowisko-bajkowiska.html

Bardzo ciekawy pomysł :)
OdpowiedzUsuńMy z córką słuchamy audiobooków w samochodzie.
OdpowiedzUsuńNie słuchałam jeszcze z Córką audiobooków. Do tej pory wersja analogowa- czyli książki czytane przez kogoś z domowników, a ostatnio przez nią samą, ale może jest to fajny pomysł? :)
OdpowiedzUsuńJakoś nie mamy okazji słuchać audiobooków ale swoim postem mnie zachęciłaś.
OdpowiedzUsuńoo na podróż jak znalazł :) co prawda moja córka jeszcze nie słuchała audiobooków, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz.
OdpowiedzUsuńCzasem puszczam dzieciakom audiobooki, wraca, wtedy do czasów bajek na dobranoc w radio :)
OdpowiedzUsuńja może jestem zbyt staromodny, ale nie lubię audiobooków. Tylko wersje papierowe wchodzą w grę:) Wiem jednak, że przy dzieciach będzie to niezastąpione i będę się musiał przełamać:)
OdpowiedzUsuńSuper, aż zatęskniłam za byciem dzieckiem
OdpowiedzUsuńNie mamy jeszcze doświadczenia z audiobookami, ale chyba powoli zacznę próbować, bo pamiętam, jak sama je uwielbiałam w dzieciństwie, szczególnie Calineczkę z kasety :)
OdpowiedzUsuńPamiętam, że kiedy jeździliśmy z rodzicami do dziadków, to nocą Program 1 Polskiego Radia miał słuchowiska dla dzieci. Dla mnie to była uczta w długiej podróży :) Sama już za moment zacznę zaznajamiać Dominika z audiobookami :)
OdpowiedzUsuńPo raz kolejny dziękuję za inspirację ;) Nie mam jeszcze dzieci, ale zaglądam tu czasem po nowości dla siostrzeńca ;)
OdpowiedzUsuńZ doświadczeń znajomych mogę powiedzieć, że audiobooki to jeden z najlepszych sposobów na wypełnienie dziecku czasu w czasie podróży samochodem. ;)
OdpowiedzUsuńAudiobooki towarzyszą mi podczas podróży samochodem, na co dzień wolę tradycyjną książkę. Ale słuchowiska dla dzieci to super sprawa.
OdpowiedzUsuńBajki do słuchania to prosty ale genialny pomysł. Najlepszy sposób na samochodową wycieczkę bo radio od dawna nas zawodzi - reklama za reklamą.
OdpowiedzUsuńMusimy w końcu wypróbować:) jakoś do tej pory nie było takiej okazji.
OdpowiedzUsuńKiedy moja starsza córcia była młodsza często włączaliśmy jej słuchowiska, potem jakoś wkręciliśmy się w czytanie i zapomnieliśmy o tej formie a też przecież jest świetnym sposobem na poznawanie świata książek. Muszę do tego wrócić. O serwisie Bajkowisko.pl nie miałam pojęcia, dzięki za link ;)
OdpowiedzUsuń/Pozdrawiam,
Szufladopółka
Dziecka nie mam, ale jestem fanką i bajek, i audiobooków - chętnie posłucham.
OdpowiedzUsuńMuszę puścić mojemu synkowi. Polubił ostatnio słuchowiska
OdpowiedzUsuńBrzmi bardzo interesująco. Słuchamy audiobooków ale tego nie mieliśmy okazji.
OdpowiedzUsuńNie możemy się do audiobooków przekonać, ani ja ani córka :( Ale temat fajny, książkę byśmy przeczytały!
OdpowiedzUsuńPomysl ciekawy jednak chyba pozostane przy czytaniu w domowych gronie.
OdpowiedzUsuńUwielbiamy audiobooki, Jasiek uwielbia słuchać czegoś w czasie jazdy
OdpowiedzUsuńChyba muszę kupić kilka audiobooków, bo moje oczy nie pozwalają mi czytać więcej niż kilka stron bez uczucia zmęczenia... No i można je słuchać podczas spaceru 😊
OdpowiedzUsuńnie ma podróży samochodowej bez audiobooków :)
OdpowiedzUsuńMoja trójeczka uwielbia audiobooki i często słuchamy wspólnie ciekawych bajek. Ta z pewnością taka jest. Las, noc i skarb - idealny temat dla ciekawych świata rozrabiaków 😀👍
OdpowiedzUsuńnie ukrywal ze audioboki juz leca u nas w domu, córka co prawda nieliczne slucha, ale jak znajde z ciekawym glosem, ciekawym opowiadaniem, to słucha :)
OdpowiedzUsuńmoj syn jest jeszcze mały, ale robię sobie już kolekcję audiobooków do słuchania! Zapisuję zatem i tę propozycję :)
OdpowiedzUsuń